środa, 26 lutego 2014

,,Love"-Rozdział 5

Dlaczego dał mi nóż?
---------------------------------------------------------------------------------Spojrzałam na niego zdziwiona.O on powiedział:
-Pewnie dziwisz się dlaczego ci dałem ten nóż?
-No...chciała bym uzyskać wyjaśnienie.
-Jak mnie mam jesteś tu pierwszy raz?-spojrzał na mnie a ja kiwnęłam głową-dlatego dałem ci to żebyś tu nie zginęła...ale nie pokazuj go bez powodu i się nie chwal,że go masz bo cię okradną i nigdy nie zostawiaj go w celi zawsze noś go przy sobie. 
-Ok-kiwnęłam głową-dlaczego mi pomagasz?-nie uzyskałam odpowiedzi bo ochroniarz przyszedł zapiął kajdanki i mnie wprowadził.Przyprowadził mnie do celi i zdjął kajdanki,po czym popchną głębiej do celi.Przetarłam nadgarstki i weszłam głębiej.Odetchnęłam z ulga kiedy okazało się że w celi jestem sama.Opadłam na łóżko i patrzyłam się w sufit.Nie miałam co robić zapomniałam wsiąść sobie rzeczy.Nagle krata się otworzyła i szedł przez nią ten który mi pomógł,podniosłam się do pozycji siedzącej.
-Nie wzięłaś nic ze sobą do więzienia-odparł
-Tak,nie pomyślałam o tym-powiedziałam
-Mogę ci coś załatwić jak...-nie dałam mu skończyć
-Miała bym prośbę-powiedziałam
-Jaką?-spytał
-Czy pojechał by pan do mnie przed dom i wziął torbę z rzeczami.
-Dobrze...ale żadnej broni
-Jak bym śmiała-zaśmiałam się a on się uśmiechną
-Zgoda-po tym słowie wyszedł i ochroniarz zamkną kratę od celi.Opadłam z powrotem na łóżko wkładając ręce za głowę.Włączyłam zegarek i połączyłam się z MOS.
-W czym ci mogę pomóc?
-Słuchaj niedługo przyjedzie pod dom mężczyzna ma wsiąść torbę z rzeczami,przygotuj mu ją,spakuj wszystko co potrzebne w więzieniu.
-Jest pani w więzieniu?-spytała zdziwiona
-Tak,ktoś na mnie zakapował
-Wpłacić kaucję?-spytała
-Nie,przydadzą mi się wakacje do przemyślenia całej tej sprawy,przy okazji torbę połóż przed drzwiami
-Dobrze i do zobaczenia-odparła
-Do zobaczenia-po czym się rozłączyłam.Włączyłam zegarek po czym położyłam głowę na poduszce,myślałam nad tym kto mógł na mnie zakapować,po dłuższym czasie namyśleń odpłynęłam w krainę morfeusza.
***
Obudziłam się i przeciągnęłam spojrzałam na godzinę po czym podparłam się na łokciach i rozglądnęłam.Torba leżała na szafce a cela wyglądała jakby nikt nie wchodził,więc wstałam i podeszłam do krat.W więzieniu było cicho może wszyscy śpią,znowu spojrzałam na zegarek 23:58 no nie dziwne że śpią.Zrobiłam się głodna,podeszłam do torby i wyjęłam wodę i spakowaną sałatkę usiadłam i zaczęłam jeść po czym znowu położyłam się spać...
---------------------------------------------------------------------------------
I jest rozdział 5



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz